Body positive – ciałopozytywność czy przyzwalanie na akceptację choroby?

Wysłany dnia 18 marca 2021 przez admin
Body positive – ciałopozytywność czy przyzwalanie na akceptację choroby?

 

Ruch “body positive” powstał w 1996 roku z inicjatywy cierpiącej na zaburzenia odżywiania, pisarki i producentki Connie Sobczak oraz psychoterapeutki Elizabeth Scott. Obie połączyły siły i stworzyły ruch, w którym najważniejsza jest akceptacja samego siebie.

Hasło to stało się bardzo popularne w mediach społecznościowych. Powstało wiele kampanii reklamowych i akcji społecznych, gdzie największą popularnością cieszą się na Instagramie. Kobiety pokazują, że po latach restrykcyjnych diet, zabiegów, poczucia obrzydzenia do siebie i negatywnego spojrzenia, w końcu pogodziły się ze swoim wyglądem i z uśmiechem na ustach robią zdjęcia przedstawiające ich ciało, które zaczęły kochać. 

 

Ciałopozytywność to akceptacja samego siebie, pokochanie swoich niedoskonałości, szacunek do tego, jakim się jest bez względu na rozmiar, pozytywne podejście do swojego wyglądu, do swojego ciała, skóry, blizn, czy wad. Uświadomienie sobie, że nasze rozstępy, blizny, zmarszczki tworzą prawdziwych nas, indywidualne i wyjątkowe jednostki. 

 

Wiemy dobrze, że akceptacja siebie bywa trudna i obecnie wiele osób nie toleruje swojego wyglądu. Podobno Europejki są na pierwszym miejscu patrząc na brak akceptacji względem swojego ciała i jego niedoskonałości. Akceptacja ciała pozwala zrozumieć, że Instagramowy filtr tworzy nieprawdziwy obraz, zakrzywia rzeczywistość i wprowadza w jeszcze większe kompleksy. Kobiety przestają oczekiwać od samych siebie by zostać idealną, chudszą, z gładszą cerą, pięknym, białym uśmiechem i płaskim brzuchem, talią osy. To poczucie sprawia, że kobiety czują się swobodnie niezależnie od stroju jaki ubiorą, czują wolność i na myśl o sobie zaczynają promienieć i być z siebie dumne. Godziny aktywności fizycznej są już skupione na wydolności, sprawności organizmu, dbaniu o zdrowie,  zamiast wchodzeniu na wagę z desperacją kolejnych kilogramów, a jedzenie zbilansowanych posiłków - na zdrowiu, a nie na chudnięciu. 

 

Ciałopozytywność uczy jak kochać siebie nie będąc idealną, jak akceptować swoje niedoskonałości i sprawić, że spojrzenie w lustro będzie przynosiło radość, nie rozczarowanie.

 

W tym miejscu chciałabym się zatrzymać. Gdzie jest granica? Czy przypadkiem nie popadamy ze skrajności w skrajność? Jaka jest granica między akceptacją, a propagowanie ignorancji w stosunku do swojego zdrowia?

 

Kiedy ciałopozytywność wkroczyło do mediów społecznościowych, wszystkie akcje skupiały się na tym, by przestać potępiać siebie jako osobę. Uczyły, by kochać siebie, nawet jeśli utrata kilogramów nie przychodzi z łatwością, a pozbycie się wysypu na skórze wiąże się z długim procesem. Kluczem, było zdrowie psychiczne i to jak czujemy się w swojej skórze. 

 

ALE NIE LEKCEWAŻENIE SWOJEGO ZDROWIA. 

 

Idąc dalej, body positive zaczęło być przyklejane do każdej osoby, do każdej sytuacji - wszędzie tam, gdzie chciano być zauważonym. Body positive stało się MODNYM hasłem, doklejanym nawet do najpiękniejszych ciał, do gładkich skór. Zaczęto omijać problem zdrowotny, skupiając się jedynie na tym by akceptować to, jakim się jest. Z tego powodu wiele otyłych kobiet łączących się w ruchu bodypositive zaczęło zapominać o tym, jak niebezpieczna jest ta choroba i jakie konsekwencje za sobą niesie. Dla przypomnienia:

 

OTYŁOŚĆ prowadzi do chorób układu krążenia, cukrzycy, nowotworów, choroby zwyrodnieniowej stawów, kamicy pęcherzyka żółciowego, zespołu obturacyjnego bezdechu sennego, zaburzeń układu rozrodczego i zaburzeń psychosocjologicznych. 

 

Co wtedy, kiedy ktoś kocha siebie, ale nie akceptuje i nie chce akceptować swoich “wad”? Wtedy nie ma prawa mówić o miłości? Jeżeli kochać to już na maxa? Z całym inwentarzem? Z każdą wadą, nawet jeżeli ta wada nie jest dla nas zdrowa? 

 

Będąc w ruchu body positive powinniśmy się skupić na kochaniu siebie, a kochanie siebie to także dbanie o swoje zdrowie. PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIE. Jest ono niezbędne by móc normalnie funkcjonować i skupiać się na swoim wyglądzie. Nie powinniśmy zapominać o zdrowiu, o szacunku do swojego ciała i pielęgnowaniu zdrowych nawyków. To przekłada się na każdą sferę naszego życia. Nie lubisz swoich rozstępów? Zapisz się do specjalisty. Akceptujesz swoje rozstępy? Super, świadczą one o ważnym przeżyciu, o ciąży, okresie dorastania, kiedy ciało zareagowało właśnie w ten sposób. Masz mały biust przez co czujesz dyskomfort, zamykasz się na relacje? Jeżeli czujesz potrzebę i CHCESZ, udaj się do specjalisty. Masz mały biust i jesteś z niego dumna? :) Cieszę się, z pewnością jest Ci wygodnie, a grawitacja jeszcze długo nie będzie stanowiła problemu!

Ale… Przeszkadza Ci trądzik, który się pojawił? Udaj się do dermatologa. Możliwe, że Twój organizm w ten sposób informuje Cię o zaburzeniach hormonalnych. Nie doprowadzaj swojego ciała do tragicznego stanu, któremu brakuje ruchu, zdrowych posiłków pełnych składników odżywczych, nawilżenia i witamin.

 

Body positive miało być fantastyczną drogą do samoakceptacji, do przyjrzenia się sobie, tego co się lubi i co robi tylko dlatego, że lubią to inni. Tymczasem stało się kolejną okazją do dawania sobie przyzwolenia na kolejny dzień z paczką czipsów, lodami i czekoladą przy wieczornym, netflixowym spektaklu. 

 

Nie. Taka ciałopozytywność nie jest dobrym pomysłem. 

5% zniżki na produkty IB PUBLISHING

Odbierz zniżkę na nasze produkty i otrzymaj ich próbki.

user
email
beaware.com.pl przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii służących do ich śledzenia i przechowywania, takich jak pliki cookies, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklamy, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie. View more
Akceptuj
0
Twój koszyk
  • No products in the cart.